Cześć @Mila, bardzo miło cię poznać. Wasza historia wiele uzasadnia moją (napisałem ją tutaj po angielsku).
Dorastałem również w latach dziewięćdziesiątych. Moi rodzice mieli Oltcit, a moja siostra i ja bylibyśmy bardzo zadowoleni z naszych corocznych wakacji nad Morzem Czarnym w Rumunii.
Miałem szczęście pracować za granicą zaraz po studiach. Pensja była dobra i niekoniecznie zamierzałem się wyprowadzić z kraju. Ale aby zarabiać na życie pracując w naukach społecznych lub w organizacji pozarządowej, naprawdę musisz być dobry lub bardzo kreatywny i wymyślać nowe sposoby pracy.
Najgorzej bałem się opuścić mój kraj z powodu banalnej historii: „w poszukiwaniu lepszych możliwości”. Bałem się, że będę cyniczny. Na szczęście wyszedłem z innych powodów. Niestety widzę ludzi, którzy zaczynają z dużą energią, a kiedy nie mogą nic zrobić, aby zmienić standard odejścia, idą lub rezygnują z innych prac.
Teraz odnoszę się bardziej do sposobu pracy Millenialsów.
Moje problemy są bardziej takie:
Czy bierzesz udział w warsztatach w Polsce? Czy bierzesz udział w warsztatach w Polsce? Chciałbym cię poznać, ale zamierzam uczestniczyć w 2 w Serbii, w ramach tej samej społeczności - POPREBEL. Łączymy ludzi w Polsce, ale także w Czechach i Serbii.
Przepraszam za błędy językowe, do pisania używam tłumacza google.